Jemy gorzej niż myślimy. Ujawnia zawartość naszych samochodów na półkach supermarketów, naszych lodówek i naszych spiżarni, z których większość jest pełna ultra-przetworzonych, których zużycie znormalizowaliśmy dzięki trzem magicznym składnikom: reklamie, wysokiej dostępności tych produktów i wspomnieniom o dzieciństwo I to dla dietetyka-dietetyka Carlos Ríos (Huelva, 1991) jest jak życie Matryca ponieważ „nie jemy prawdziwego pokarmu, ale produkty, które zostały umieszczone na naszych oczach”. Więc on to mówi Jedz prawdziwe jedzenie (PAIDÓS, 2019), książka podsumowująca wszystko, co ten ekspert od żywienia rozpowszechnia od lat ruszaj się realfooding, i to jest tylko informacja i pomysły, aby nasza dieta opierała się na prawdziwym jedzeniu i nie zawierała ultraprocesowych lub, co więcej, wracała do kuchni naszych babć i naszych matek. Coś tak prostego - i tak skomplikowanego - jak to i oznaczało autentyczną rewolucję „walczącą z wiedzą i sumieniem przeciwko ciemnej stronie przemysłu spożywczego”.


Zaczynasz książkę mówiącą o niewidzialnej rzeczywistości: „nasze nowoczesne społeczeństwo jest oszukane co do jedzenia.” Czy jemy gorzej niż myślimy, nie zdając sobie z tego sprawy? Pytam cię, ponieważ nie wiem, czy wierzymy, że jemy bardzo dobrze, a potem ...

Myślę, że tak właśnie jest i dlatego celem książki jest uświadomienie ludziom ich diety. Są ludzie, którzy zamierzają poprawić swoją dietę, ale kończą jeść nieświadomie ultra przetworzone każdego dnia. Ci ludzie zostają porwani przez marketing tych produktów, które zdobią je etykietami, które mówią, że są bogate w witaminy lub błonnik, eko, bio, światło, 0% itd., co nie oznacza, że ​​produkty te są zdecydowanie zdrowe.

Czy reklama miała duży wpływ na naszą dietę?

Reklama ma zasadnicze znaczenie dla zwiększenia sprzedaży ultra przetworzonych produktów. W rzeczywistości miliony euro zainwestowane w reklamę żywności nie zostałyby zainwestowane, gdybyś nie zarabiał więcej niż zainwestowałeś. Ta reklama myli nas i ostatecznie wybieramy produkty, które nie są zdrowe, myśląc, że są.

Reklama wprowadza nas w błąd i ostatecznie wybieramy produkty, które nie są zdrowe, myśląc, że są

Przemysł spożywczy jest inteligentny, wykorzystując naukę żywienia na swoją korzyść: używa języka składników odżywczych i kalorii, a my kojarzymy go ze zdrowiem. Wyobraź sobie, że produkt podkreśla witaminę C, którą zbiorowa wyobraźnia uważa za coś pozytywnego, zdrowego. Zazwyczaj myślisz o pomarańczy, ale pomarańczowy jest nie tylko witaminą C, ale również błonnikiem, jest przeciwutleniaczem, a także „jak” jesz to jedzenie. Jeśli pomarańcza jest w pojemniku z sokiem i podkreślają, że witamina C, natychmiast myślisz, że ten produkt nie może być zły, gdy w rzeczywistości pomarańczowy nie ma rywala. W tym właśnie tkwi problem i to jest powodem książki, ponieważ uważam, że musimy odzyskać to, co jest naprawdę ważne, co jest niczym więcej niż wiedzą, czym jest jedzenie.

Ruch realfooding nauczyć się jeść zdrowo

Książka jest podsumowaniem lub prequelem wszystkiego, co od lat ujawniasz na temat jedzenia. Jak rodzi się ruch realfooding?

Urodził się w momencie, w którym zacząłem przechodzić konsultacje i widzę, że są ludzie, którzy chcą zadbać o siebie, ale ich wybory nie są najbardziej odpowiednie. Zauważam, że większość z nich koncentruje się na składnikach odżywczych lub że nadal są zakotwiczeni w mitach, takich jak jedzenie z niską zawartością tłuszczu, nie jedzą orzechów, ponieważ „mają dużo kalorii”, nie przyjmują węglowodanów w nocy lub nie rezygnują ze śniadania w trybie rozkazującym , Rzeczywistość jest taka, że ​​to wszystko nie ma wpływu na nasze zdrowie, a to, co naprawdę ma wpływ, to rodzaj jedzenia, które spożywamy - i jak to jest? Skupiając się na jakości żywności, zwłaszcza biorąc pod uwagę wszystkie ultra-przetworzone, widziałem wiele korzyści w konsultacji.

Przemysł spożywczy używa języka składników odżywczych i kalorii, a my kojarzymy go ze zdrowiem

Potem przyszła rzeczywistość: poszedłem do supermarketu i zobaczyłem wózki na zakupy. Wtedy zdałem sobie sprawę, że żyjemy w Matrycai że mogę pomóc sześciu ludziom dziennie, może dziesięciu, ale nie mogę pomóc tym wszystkim ludziom, którzy są oszukiwani. Od tego momentu zacząłem ujawniać w sieciach społecznościowych wszystko, co robiłem w trakcie konsultacji. Chciałem stworzyć ruch, który rozpowszechniałby informacje, które mieli ludzie, którzy odwiedzili moją praktykę, nauczyli się różnicy między tym, co jest prawdziwym jedzeniem, a tym, co nie, aby mogli walczyć z wiedzą i sumieniem przeciwko ciemnej stronie przemysłu spożywczego.

Ponad pół miliona osób śledzi Twoje konto na Instagramie.Czy wyobrażałeś sobie, że osiągniesz sukces? Jak myślisz, co go faworyzowało?

Co się dzieje, nie wyobrażałem sobie tego, ale byłem pewien, że te rzeczy, które działały w mojej praktyce, ta wizja jedzenia zainspirowana przez moją babcię (która nic nie wiedziała o składnikach odżywczych lub kaloriach, ale gotowana prawdziwe jedzenie), ma wpływ na ludzi. Jest to bardzo prosta, odpowiednia wiadomość i myślę, że jeśli zastosujesz ją również z humorem, wiadomość nadejdzie. W końcu jest taki sam jak przemysł z jego przetworzeniem, ale w moim przypadku obrona prawdziwego jedzenia.

Nigdy nie polecam jedzenia więcej niż trzech porcji mięsa tygodniowo, niezależnie od rodzaju

Czy brakuje nam pomysłów na zdrowe odżywianie się, czy też musimy zrobić wszystko?

Myślę, że wiele razy nie wiadomo, co jeść; dlatego mam proste przepisy na moim koncie na Instagramie. Niektóre soczewicy, gulasz, gulasz ... Wiedza ta nie jest przekazywana dzieciom, ponieważ były małe, a kiedy staniesz się niezależny, odejdziesz bez tych informacji. To właśnie prowadzi do gotowanej, ultra przetworzonej żywności. Z tej potrzeby wierzę, że sukces realfooding, ponieważ jest wiele osób, które chcą nauczyć się jeść zdrowo i smacznie.

„Dobrze przetworzone”

W klasyfikacji prawdziwej żywności należy uwzględnić sekcję „dobrze przetworzone”, która obejmuje żywność, która została poddana korzystnemu lub nieszkodliwemu przetwarzaniu. Obejmuje to mleko, olej lub rośliny strączkowe z łodzi, ale także szynkę iberyjską. Czy nie jest to kiełbasa, a zatem proces, którego najlepiej unikać?

Zawarłem to, ponieważ badania, które mówią nam o uprzedzeniach tych przetworzonych mięs, obejmują wszystkie przetworzone mięsa, umieszczając na tej samej wysokości szynkę lub kiełbasy i szynkę z żołędzi, która jest produktem wyższej jakości. Istnieją pewne badania oparte na szynce, ale nie zaobserwowano żadnych zmian parametrów związanych z ich spożyciem. Niezależnie jednak od tego, nigdy nie zalecam spożywania więcej niż trzech porcji mięsa tygodniowo, niezależnie od rodzaju. A jeśli zamierzają spożywać ten rodzaj przetworzonych mięs, które są przynajmniej tymi, które nie zawierają dużej ilości skrobi, azotynów i tak dalej.

Jaką różnicę uważasz za dobrą od szalonej?

Biorąc pod uwagę fakt, że nie ma dobrych ultraprocesów - wszystkie są szalone - najgorsze byłyby produkty, w których składniki, takie jak cukier, rafinowany olej roślinny, rafinowana mąka, dodatki i sól występują w dużych ilościach (ponad 10%), tak że Aby odróżnić dobro od złego, musisz zobaczyć, jakie składniki niosą i w jakiej ilości.

Cukier to także pytanie, które traktujesz w książce i potwierdza, że ​​„dzisiaj ośmioletni chłopiec wziął więcej cukru niż jego dziadek w całym swoim życiu”. Ciasteczka, płatki, kakao, napoje bezalkoholowe ... są tak znormalizowane w szkołach i domach, że nie wiem, czy jest to utopia, aby zmniejszyć lub wyeliminować ich konsumpcję.

Myślę, że nie ma postrzegania ryzyka. Ludzie mogą mieć wrażenie, że chodzenie do McDonalds, picie napojów gazowanych, bibelotów ... to musi być coś bardzo swobodnego, ponieważ nie jest zdrowe. Jednakże, chociaż te rzeczy są postrzegane jako „okazjonalne”, możesz codziennie dawać dziecku słodycze w postaci słodkiego kakao, babeczek, ciastek lub ciastek śniadaniowych.

Musisz dużo pracować nad formacją osobowości od dzieciństwa, aby dzieci mogły wziąć udział w wolnych wyborach, a rodzice muszą w domu oferować i spożywać prawdziwe jedzenie

To jest, gdzie nie ma przekonania, że ​​jedzenie jest śmieciowe, ponieważ wpływa na kulturę i emocje: jako dziecko jadłem kakao z ciasteczkami, to nie jest złe. Zmiana tej mentalności jest bardzo skomplikowana, ponieważ trzeba przekonać ludność, że nawet jeśli ją przyjęli, nie jest to wskazane.

Popraw dietę zaczyna się w koszyku

Mówisz o czymś bardzo interesującym, jakim jest „zarażenie społeczne”. Oznacza to, że ludzie, którzy chcą jeść w zdrowszy sposób, w końcu ulegają niezdrowej żywności poprzez „nałożenie” społeczne, nie należy ich wykluczać ani nazywać zaburzeniami odżywiania.

W tym przypadku współpraca państwa byłaby bardzo pomocna, czyniąc politykę społeczną na rzecz prawdziwej żywności i przeciwko ultra przetworzonym. Ułatwilibyśmy to wszystkim. Jak to zrobić? Cóż, dzięki przedmiotom, które uczą zdrowych nawyków, lub podnoszą ceny ultra-biednych, albo edukują ludność odżywianie poprzez kampanie inicjowane przez instytucje.

Zdrowie zaczyna się w koszyku, czyli żywności, którą spożywamy codziennie

Ponieważ ultra-przetworzeni ludzie są tak znormalizowani, uważamy, że jest to trudne, ponieważ te dzieci, które noszą owoce lub marchewki do rekreacji, są prawie rzadkością; i jak będą wyglądać inaczej, co warunkuje ich wybory i preferencje.

Na poziomie zbiorowym wymaga to ważnego dzieła świadomości. Również na poziomie indywidualnym istnieje wiele pracy nad formacją osobowości od dzieciństwa, aby dzieci mogły odbyć wolne wybory.Rodzina jest również częścią tego wpływu, a rodzice muszą w domu oferować - i spożywać - prawdziwe jedzenie.

Jaką rekomendację dałbyś osobie, która wie, że powinien zmienić dietę, ale nie ma pojęcia, od czego zacząć?

Pierwszym krokiem jest pomyślenie, że zdrowie zaczyna się w koszyku; który jest pokarmem, który spożywamy codziennie. Ale to nie tylko „to, co jest spożywane”, ale to, co pozostało do spożycia, aw przypadku zakupu byłoby wyraźnie zaprzestanie kupowania produktów ultra przetworzonych.

Zawsze stawiam ogólną zasadę, która choć może się różnić, jest całkiem realistyczna: jeśli ma więcej niż pięć składników, to prawdopodobnie jest to ultraprocesor

Kiedy przechadzasz się po supermarkecie, łatwo jest wykryć ultra-przetworzone produkty, patrząc tylko na etykietę: mąka, cukier, dodatki ... Zawsze stawiam ogólną zasadę, która, choć może się różnić, jest całkiem realistyczna: jeśli ma więcej niż pięć składników, to jest prawdopodobnie ultraprocesowa. Zostaw je na półce, a jeśli chcesz je konsumować, to okazjonalna prawda, a nie codzienna.

Są ludzie, którzy zadają sobie pytanie: co, jak? Cóż, to proste: co naprawdę jest zdrowe, jak owoce, warzywa, jaja, ryby, warzywa ... Nie wystarczy powiedzieć, co jest zdrowe, a co nie, ale jak to jest prezentowane i jak jest spożywane. W tym miejscu działa zasięg i książka: pomagają w dokonywaniu naprawdę zdrowych wyborów i uczeniu się (lub ponownym zapoznawaniu się) w gotowaniu lub przygotowywaniu ich.

"Come comida real" - Carlos Ríos (Październik 2019).